środa, 8 września 2010

saga

W poniedziałek podczas zabawy z Piotrem, opowiedziałem Mu , że R2D2 potrafi w sobie mieć miecz świetlny i potrafi uratować Luke'a Skywalkera. No i się porobiło: że jak , dlaczego, kiedy i w ogóle. Nie pozostał mi nic innego jak tylko poszukać Kierownikowe Star Warsy i włączyć Powrót Jedi. Jest tam scena gdzie Jabba chce wrzucić do Sarlacca Luke'a i Hana Solo. I w tejże chwili mały, dzielny R2 pomaga. Piotr zachwycony możliwością obejrzenia tego fragmentu, gdyż nigdy nie widział Powrotu. Przesunąłem później na scenę finałową i się porobiło. Piotr już mało wiele ogarnia kto z kim, dlaczego. Obserwowała to wszystko EmKa. Po położeniu Piotra spać wyszła z propozycją: słuchaj masz wszystkie części Gwiezdnych Wojen???? Jeśli tam to może byśmy wspólnie obejrzeli, żebym się orientowała, bo tak wiecie wszystko i w ogóle. Mówię Tobie EmKa - OGROMNY SZACUN  za ta decyzję. Od poniedziałku zaczęliśmy oglądać. W trakcie pojawiają się z Jej strony pytania, na które staram się w miarę posiadanej wiedzy odpowiadać.  Ogląda dzielnie, dopytuje się. Ogólna zajebioza. Oglądamy wersję z napisami, gdyż miałem kiedyś z dubbingiem - o zgrozo!!!!. Nie szło tego przetrawić. Sądzę, że zmaram taka choćby z lektorem, by Piotr mógł ze mną to wspólnie obejrzeć.Dziś kontynuacja. Czas na Zemstę Sithów. Wiele się wyjaśni, muszę tylko zgłębić swoja wiedzę na temat Sithów, skąd się wzięli,i tym podobne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz