
Postanowiłem inaczej zmierzyć się z tym swoim problemem. Będę czytał i kupował sobie książki. Zacznę od jednej z moich ulubionych powieści - Nekroskop. Już mam nawet połowę kasy na ta książkę (dziękuję Kierowniku). Na sama myśl, że wrócę do postaci Harrego Keogh'a wywołuję u mnie jakąś wewnętrzną radości i przyspieszony rytm serduszka. Z okresu, gdy byłem bardzo zapalonym czytelnikiem dostępnych było tylko pięć tomów przygód Harrego. Z tego co się orientuje na chwilę obecna jest tego chyba 16!!!!!!. Każda po ponad 300 stron, są i kolosy powyżej 600. Dziś, najpóźniej jutro zamówię sobie ta książkę. Pamiętam jak się bałem, czytając ją po nocach. Każdy szmer, stuknięcie przyspieszało mi puls. Świat wampirów opisany przez Lumley'a jest niesamowity. Dopracowany w najmniejszych szczególikach. Zamierzam się znów w nim zatracić, mając przy okazji mnóstwo frajdy z czytania i powrotu do dawno porzuconych przyjemności.
p.s.
nie chcę zapeszać, ale chyba jadę na obóz terapeutyczny!!!!!!!!!!!!!!!! już w ten weekend!!!!!!!!!! chyba, bo nie wiem Czy EmKa dostanie jutro wolne;)
p.s.
nie chcę zapeszać, ale chyba jadę na obóz terapeutyczny!!!!!!!!!!!!!!!! już w ten weekend!!!!!!!!!! chyba, bo nie wiem Czy EmKa dostanie jutro wolne;)